Mocowania
Używamy ich na co dzień, nie zastanawiając się nawet, że jeszcze ok. dwieście lat temu nie były tak znane, jak w obecnych czasach. O czym piszę? O połączeniach, czyli mocowaniach elementów. Najbardziej powszechne są łączenia gwintowane, czyli śruby wszelkiego rodzaju. Jest to bardzo wygodne, bo pozwala w każdej chwili rozłączać elementy, regenerować je i ponownie spajać tą metodą. Trochę zapomnianym sposobem na mocowanie są nity, które mają tę zaletę, że w trakcie eksploatacji nie rozkręcają się, a połączenia są stałe. Na początku ubiegłego wieku większość konstrukcji była zespalana za pomocą nitów. Spójrzmy na wieżę Eifla w Paryżu. Tam widać zastosowanie tej technologii, która przetrwała tyle lat i spełnia swoje zadanie. Wiele starych mostów też było konstruowane i budowane wg tej technologii. Nawet w Warszawie jest ich jeszcze kilka. Zresztą nie trzeba udawać się do Stolicy, w każdym mieście można takowe spotkać. Obecnie furorę robią tzw. nity zrywalne. Przeznaczone są do niewielkich obciążeń, ale za to są bardzo proste i szybkie w użyciu. Zaletą jest również iż można łączyć materiały niejednorodne, np. stan z plastikiem. Co jest niewykonalne przy lutowaniu lub spawaniu. Poza tym nie wymagają (poza wiertarką i prostą nitownicą) żadnych skomplikowanych urządzeń do zastosowania tej metody. Więcej o materiałach do łączenia, takich jak śruby, można dowiedzieć się w specjalistycznych hurtowniach i ich stronach internetowych.